Montessoriańskie znaczki DIY

Znaczki montessoriańskie przewijały się już w przeróżnych wpisach na Ekspedycji. Dziś chciałabym podzielić się z Wami tym, jak zrobić trwałe i wygodne w użyciu znaczki w domowych warunkach.

Ile znaczków będę potrzebować?

Dużo zależy od tego, do czego mają posłużyć. Do najprostszych działań (reprezentowanie liczb, porównywanie liczb, dodawanie i odejmowanie) wystarczy po 20 znaczków niższych rzędów i 10 znaczków najwyższego rzędu.

Jeśli będziemy chcieli, by znaczki posłużyły nam również do dzielenia pisemnego, to powinno ich być co najmniej 100 w niższych rzędach oraz 10 w najwyższym rzędzie.

Pliki do wydruku, które przygotowałam, obejmują rzędy do miliona. Oryginalna pomoc obejmuje znaczki tylko do tysiąca, więc tutaj również mamy pole manewru. Jeśli nasze dziecko szybko wchodzi w etap abstrakcyjny lub mamy dalsze pomoce (np. szachownicę czy laboratorium), możemy przygotować tylko mniejsze rzędy. Natomiast jeśli dziecko potrzebuje długiej pracy na konkrecie, a znaczki mają nam służyć „do wszystkiego”, to zachęcam do poszerzenia zestawu znaczków.

Każdy musi sam zadecydować, na ile od razu „pójść na całość” (przy dużej liczbie znaczków kluczowe będzie też dobre pudełko, o którym napiszę później), a na ile spróbować najpierw postawić pierwsze kroki z mniejszym zestawem.

Jak zrobić własne znaczki?

Po wielu próbach i podejściach, znalazłam metodę, która jest dość prosta, ekonomiczna i trwała. Znaczki przygotowuję na gotowych kawałkach sklejki. Ja zamawiałam kwadraty sklejki grubości 3mm, o boku 2cm. Po otrzymaniu dostawy okazało się, że kwadraty w rzeczywistości są bliższe 18mm niż 2cm, ale nie sprawiło mi to większego kłopotu. Wystarczy odpowiednio dobrać rozmiar przy wydruku. Pierwszym etapem jest więc podjęcie decyzji o wielkości zestawu znaczków i zamówienie odpowiedniej liczby kwadratów ze sklejki. Ja zamawiałam je na allegro, w wyszukiwaniu może pomóc fraza „kwadraty scrapki”.

Kolejnym etapem jest pobranie i wydrukowanie przygotowanych plików. Tradycyjnie przygotowałam dwie wersje:

Znaczki w pliku są kwadratami o boku 2cm. Jeśli wasze kwadraty ze sklejki są właśnie takie – super! Przy drukowaniu zadbajcie o to, by drukować „bez skalowania” lub „skala: 100%”. A jeśli są mniejsze… cóż, czeka was zadanie z procentów, by odpowiednio dobrać skalę 😉 Dla moich kwadratów 18mm, przy drukowaniu ustawiłam skalę 90%.

Co teraz? Wycinamy znaczki i przyklejamy na sklejce. Jeśli będziecie mieć pudełko, w którym znaczki się nie przewracają, wystarczy przykleić oznaczenie z jednej strony. W przypadku pudełka z luźniejszymi przegródkami polecam przykleić wydrukowane znaczki z obu stron sklejkowych kwadratów. Do przyklejania idealnie sprawdził się u mnie klej Magic. Smarowałam sklejkowy kwadrat palcem lewej ręki i przyklejałam wydrukowany znaczek prawą ręką. I następny, i następny 😉 Dobrze jest mieć sporo miejsca do rozkładania znaczków, by nie stykały się do momentu wyschnięcia.

I… w zasadzie tyle!

Moc pudełka i inne dodatki

Jeśli zdecydowaliście się na mniejszy zestaw znaczków, przyda się pudełko, w którym są przegródki na każdy rodzaj znaczka (i ewentualnie jedna na dodatkowe elementy, o których za chwilę).

W przypadku dużego zestawu, który wykorzystywać będziemy również do mnożenia i dzielenia, bardzo zachęcam do poświęcenia pudełku większej uwagi. Ogromną wartością jest poukładanie znaczków w pudełku po 10 sztuk w taki sposób, by móc wyciągnąć wszystkie 10 jednym ruchem. Moje pudełko ma właśnie takie przegródki, by móc ustawić w nich pionowo 10 znaczków (z milimetrowym zapasem, który sprawia, że nie ma problemu z wkładaniem, a nie powoduje wywracania się znaczków). Przegródki są dwa razy niższe od znaczków i na tyle grube, by pomiędzy dwie przegródki swobodnie włożyć opuszki palców – dzięki temu można wygodnie złapać i wyjąć 10 znaczków z jednej przegródki.

Do mnożenia i dzielenia przydadzą Wam się również pionki i żetony. Warto pomyśleć o nich od razu. Pionki i żetony powinny mieć trzy kolory, zgodne z kolorami znaczków. W przypadku znaczków można pokusić się również o różne rozmiary pionków (mniejsze będą reprezentować jedność, dziesięć i sto, większe – tysiąc, dziesięć tysięcy i sto tysięcy, a jeśli ktoś będzie miał jeszcze trzeci rozmiar – nawet milion, dziesięć milionów i sto milionów). Zachęcam, by mieć 10 pionków w każdym kolorze i rozmiarze (ewentualnie mniej dla większych rozmiarów, bo przykładów z bardzo dużymi liczbami robimy odpowiednio mniej i można je dobrać do materiału), a dodatkowo tyle żetonów w każdym kolorze, ile mamy rozmiarów pionków (ja mam trzy rozmiary, więc mam również trzy żetony w każdym kolorze).

Skąd wziąć pionki? Można wykorzystać do tego pionki ze zwykłej gry, albo pomalowane pegdols. Ja bardzo polubiłam pionki w kształcie ludzików, które zakupiłam w trzech rozmiarach w sklepie Mepel. Wybrałam rozmiar „zwykły”, „duży” i „bardzo duży”. Z perspektywy czasu wymieniłabym „zwykłe” na „małe”, by uzyskać istotną różnicę wielkości. Są tam dostępne również żetony i woreczki do przechowywania.

A po co mi te znaczki?

Znaczki są niezwykle uniwersalnym narzędziem i ważnym etapem pomiędzy całkowitym konkretem (jak np. złoty materiał), a bardziej abstrakcyjnymi pomocami (jak np. szachownica). Można z ich pomocą układać duże liczby, porównywać duże liczby, ale też wykonywać na nich wszystkie działania:

Na dalszych etapach można je rozszerzyć również o pomoc do ułamków dziesiętnych (oryginalnie w postaci kosteczek, ja proponuję wykonać kolejne znaczki).

Cały system dziesiętny zamknięty w jednym pudełku! Czy nie warto poświęcić na zrobienie go trochę swojego czasu…? Jestem pewna, że warto i mam nadzieję, że i Was do tego przekonałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *